Kolejny ciekawy artykuł Martina Rooneya, w którym w niebanalny sposób pisze o banalnych z pozoru sprawach.

Motyl zwany dyscypliną

Przez ostatnie dziesięć lat miałem luksus pracowania z mnóstwem najlepszych sportowców różnych dyscyplin. Od sztuk walki do piłki nożnej, od bobsleja do koszykówki. Stwierdziłem, że jest wiele cech, które wszyscy muszą posiadać, by cieszyć się sukcesem.

Około roku temu piłkarz Mundialu, którego szkoliłem spytał mnie, co uważam za najważniejszą cechę zawodnika. Najpierw nasunęło mi się kilka różnych odpowiedzi, ale kiedy naprawdę dobrze się zastanowiłem nad pytaniem, zrozumiałem, że jest jedna cecha, która wyróżnia ich wszystkich. To jest dyscyplina. Wykorzystanie wszystkich innych cech uwarunkowane jest odpowiednim zasobem dyscypliny. Rozumiem to słowo jako samokontrolę. Kiedy gubisz dyscyplinę, zwykle następują niepożądane skutki. 

Kiedy byłem zawodnikiem na zespole bobslei USA, kilka razy brakowało dyscypliny. Nie mówię, że byłem kiedykolwiek doskonały. Pewnego razu, gdy mój ojciec widział, że nie skupiałem się dostatecznie, wyjaśnił mi na czym polega efekt motyla. Może on być najlepiej opisany jako fakt, że nic nie jest do końca przewidywalne i, że znaczące pozytywne albo fatalne skutki mogą często zaistnieć spowodowane przez bardzo drobne przyczyny. Często używany przykład, to łopotanie skrzydeł motyla w Japonii które mogłoby prowadzić do monstrualnej burzy w Brazylii. Zapamiętaj, pozornie drobna i nieistotna rzecz może mieć daleko sięgające konsekwencje.

Teraz wyobraź sobie, że machasz skrzydłami każdego dnia, kiedy pracujesz na treningu. Czy kiedykolwiek go opuszczasz? Czy zawsze jesz poprawnie? Czy zawsze umiesz zmobilizować się, gdy potrzebujesz wstać i iść? Odpowiedzi na wszystkie te pytania są najczęściej przeczące. Wielu sportowców, których pytałem, zwykle odpowiadają, „Nie ma zmartwienia, to tylko jeden trening ” albo " nie niepokój się, będę dobrze się odżywiać jutro.” Ale teraz pozwólcie mi zilustrować, jak efekt motyla działa w sporcie na skutek braku dyscypliny. Powiedzmy, że przez okres treningu 12 tygodni przed zawodami opuszczasz 6 treningów, czyli tylko raz na dwa tygodnie. Oraz, że nie jadłeś dobrze w 20 z 84 dni treningu. Na zawodach zostałeś pokonany, ponieważ często nie miałeś siły i wytrzymałości potrzebnej dla wygranej. Chociaż czułeś, że przygotowałeś się, teraz widzisz jak małe załamania się w dyscyplinie prowadzą do bardzo istotnych konsekwencji. Rozumiejąc to, musisz widzieć, że nie istnieją żadne mało ważne aspekty w procesie treningu, ponieważ małe klapki twoich skrzydeł mogą prowadzić do zwycięstwa albo klęski. Ta wiedza powinna wspomóc twoją dyscyplinę, żeby zaplanować skutek każdej decyzji, którą podjąłeś o swoim treningu.

Metodą, by sprawdzić działanie efektu motyla i twoja dyscyplinę, jest pytanie, które często zadaję moim sportowcom, "Jak ćwiczyłbyś, gdybyś wiedział, że to twoje ostatnie zawody?” Wiele jest odpowiedzi, że teraz zaatakowaliby każdy aspekt ich treningu z nową wzmożoną chęcią zwycięstwa. Zwykle jestem rozczarowany tą odpowiedzią, ponieważ to świadczy, że żaden nich nie wierzy, że pracują tak mocno albo inteligentnie jak mogliby. Dalej, to ukazuje, że istnieje załamanie się w ich dyscyplinie treningowej. Coś co musisz zrozumieć, to to, że mamy określoną liczbę zawodów i dni, by ćwiczyć, więc musisz potraktować każde nich jak gdyby to były twoje ostatnie. Jeżeli nie pracujesz na każdym treningu jak najpełniej możesz, to nie trzepoczesz swymi skrzydłami tak mocno jak powinieneś, by osiągnąć w rezultacie maksymalnie pozytywne efekty.

Dobrym sposobem dla zawodnika chcącego przetestować swój aktualny poziom sumienności jest coś, co nazywam przekleństwem dyscypliny. W skrócie – polega ono na tym, że uchybianie reżimowi treningów budzi żal i wyrzuty sumienia w nawet najmniej wrażliwym zawodniku. Dyskomfort psychiczny jest tym większy, im większe jest zdyscyplinowanie sportowca i większe było uchybienie. Żeby uniknąć klątwy dyscypliny będziesz pracował nad tym, aby uchybienia całkowicie wyeliminować.

Na koniec użyję przykładu prawa rekina, by zademonstrować znaczenie dyscypliny. Rekin, jak wszyscy wiemy, musi zawsze się poruszać - bez tego nie może oddychać i ginie. Wyobraź sobie dyscyplinę, którą musi mieć rekin. Być może są dni, kiedy i on chce się zatrzymać, ale nie ma wyboru. Musisz pojmować twoją karierę w sporcie w ten sam sposób, z tymi samymi ideałami. Tak jak rekin musisz stale próbować poruszać się do przodu . Jeżeli stale się nie poprawiasz, to tylko drepczesz w miejscu lub cofasz się. Musisz stać się wystarczająco zdyscyplinowany, by nigdy nie pozwolić sobie pozostać na jednym poziomie zbyt długo. Wszyscy dobrze wiemy, że to oznacza ciężkie czasy. Będą dni, kiedy ten głos w twojej głowie powie: "Nie martw się, możesz bez kłopotu zrezygnować w tym miejscu.” Opuścić trening. Niewłaściwie się odżywiać. Zarywać noce. Wtedy możesz sobie powiedzieć: "Trzepoczę cierpliwie moimi skrzydełkami, by poruszać się jak rekin; bez tego narażam się na przekleństwo żalu zmarnowanej okazji na długie lata.”

Autor, Martin Rooney, MHS, PT, CSCS, NASM, jest dyrektorem Szkoły Szybkości Parisiego i trenerem Zespołu Renzo Gracie. Szkolił zawodników ADCC, UFC i FC Pride. Jego "Trening dla Wojowników" książka i DVD są dostępne na www.parisischool.com
M.in. jego artykuł na temat psychologii sportu można przeczytać TUTAJ
 

źródło: graciemag.com


Na koniec powiązane z tym zasady treninguYoshitsugu Yamashity:

5.Zwiększaj liczbę treningów i zawodów. Nigdy nie będziesz robił postępów w nauce bez tego.

7.Nigdy nie zaniedbuj pracy nad swoimi słabymi punktami. Ćwiczenie bez wysiłku nakierowanego na rozwój będzie skutkowało wolnymi postępami.

10.Staraj się kontynuować trening tak długo jak to możliwe. Niepełne przykładanie się do treningu będzie miało poważne skutki w twoim rozwoju.

Jodan